Jazda po alkoholu – ile to promili? Jeśli zostałeś zatrzymany za jazdę po alkoholu, Twój czyn może być rozpatrywany jako przestępstwo (art. 178a kodeksu karnego) albo wykroczenie (art. 87 kodeksu wykroczeń). To, jak zostanie zakwalifikowane Twoje zachowanie, zależy od stężenia alkoholu we krwi (promile) albo w wydychanym powietrzu.
Gdy kładziemy się spać po alkoholu, z dużym prawdopodobieństwem może nas dotknąć chrapanie, nawet jeśli zwykle go nie doświadczamy. Zaburzone oddychanie podczas snu jest zjawiskiem typowym po zakrapianym alkoholem wieczorze. Jednym z potencjalnych problemów może być też bezdech senny – alkohol nasila jego objawy.
3) Wiara, że aby zrezygnować z alkoholu, potrzeba ogromnej siły woli. Wiara, że zmiana nawyków bazuje głównie na sile woli, sprawia, że łatwo przekonać samego siebie, że my tej siły woli nie posiadamy. Siła woli jest jak mięsień – nadużywana po prostu się wyczerpuje.
odpowiedział (a) 02.07.2012 o 16:34: taa, ale tak się pochorujesz , że nie dostaniesz wymioty to i bd siedziec na biblu. Biber1998. odpowiedział (a) 02.07.2012 o 16:34: *kiblu. Zobacz 14 odpowiedzi na pytanie: Co trzeba zrobi zeby sie wyrzygac ?
. Odstawieniu alkoholu najczęściej towarzyszy tzw. głód alkoholowy. Stan ten jest groźny, ponieważ może doprowadzić do przerwania nawet wieloletniej abstynencji. Objawy odstawienia alkoholu można podzielić na psychiczne oraz somatyczne. Zwykle powodują, że człowiek nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Podpowiadamy zatem, jak radzić sobie z objawami po odstawieniu alkoholu, by przetrwać w jest głód alkoholowy i kiedy się pojawia? Objawy odstawienia alkoholuJak długo może trwać głód alkoholowy po odstawieniu alkoholu? Dlaczego pojawienie się objawów głodu alkoholowego jest niebezpieczne? Jak radzić sobie z objawami po odstawieniu alkoholu? Odpowiednio wczesne rozpoznanie objawów głodu alkoholowegoZapobieganie występowaniu objawów głodu alkoholowego Odwracanie uwagi od myślenia o piciu Przypominanie sobie konsekwencji, jakie alkohol wyrządził w życiu Odstawienie alkoholu a pomoc psychoterapeutyGłód alkoholowy charakteryzuje się silną chęcią wypicia ten może pojawić się bez względu na długość okresu umiejętności radzenia sobie z głodem alkoholowym jest jednym z najważniejszych celów terapii uzależnienia od jest głód alkoholowy i kiedy się pojawia? Głód alkoholowy jest jednym z objawów uzależnienia od alkoholu. To stan, w którym dochodzi u człowieka do bardzo silnej, nieodpartej potrzeby sięgnięcia po alkohol. W trakcie doświadczenia głodu alkoholowego pacjenci zwykle skoncentrowani są na tym, skąd go pozyskać. Stan ten najczęściej dotyka trzeźwiejących już alkoholików i często bywa przyczyną nawrotów do picia. Objawy głodu alkoholowego najczęściej są psychiczne, ale zdarzają się również somatyczne. Objawy odstawienia alkoholuDo objawów odstawienia alkoholu, czyli tzw. głodu alkoholowego można zaliczyć: pojawienie się natrętnych myśli dotyczących picia alkoholu;problemy ze snem;słaby apetyt;zmiany nastrojów;niepokój;depresja;rozdrażnienie;zaburzenie koncentracji;uczucie skręcania w długo może trwać głód alkoholowy po odstawieniu alkoholu? Zwykle głód alkoholowy najsilniejszy jest zaraz po zakończeniu terapii leczenia uzależnień i z czasem maleje. Jednak zdarza się również, że pojawia się nawet kilka lat po zakończonym odwyku. Jest to bardzo indywidualne doświadczenie i zależy od wielu czynników. Główny wpływ na to, jak silny będzie głód alkoholowy ma to, z jaką częstotliwością piliśmy i jak długo trwał nasz nałóg. Dlaczego pojawienie się objawów głodu alkoholowego jest niebezpieczne? Głód alkoholowy stanowi zagrożenie dla wszystkich tych osób, które starają się wygrać walkę z uzależnieniem i trwają w abstynencji do alkoholu. Dla niektórych pacjentów stan ten bywa na tyle uciążliwy, że wracają oni do picia, czyli sięgają po środek, który ,,uśmierza” objawy. Głód po odstawieniu alkoholu wyzwalany jest przez różne sytuacje. Może się pojawić wtedy, kiedy alkoholik przechodzi obok baru, w którym dawniej mu się zdarzało pić. Problem ten może się również nasilić, gdy alkoholik spotyka osoby, z którymi kiedyś konsumował alkohol. Często głód alkoholowy odczuwa się również, gdy jest się wyjątkowo smutnym, zawstydzonym lub boryka się z problemami. Uciążliwe objawy po odstawieniu alkoholu z czasem mają tendencję do ustępowania – jak jednak ma sobie radzić pacjent doświadczający tego problemu, który jest na początkowym etapie abstynencji? Odpowiednio wczesne rozpoznanie objawów głodu alkoholowegoJeśli ktoś decyduje się na utrzymanie abstynencji, przede wszystkim powinien na wczesnym etapie nauczyć się rozpoznawać objawy głodu alkoholowego. Głód to nie tylko chęć napicia się, ale również myśl, często wręcz obsesyjna o alkoholu. Mimo że głód alkoholowy jest wspólnym dla wszystkich uzależnionych objawem odstawienia alkoholu, to u każdego chorego będzie przebiegał nieco występowaniu objawów głodu alkoholowego Kolejną rzeczą, którą należy zrobić, aby poradzić sobie z objawami odstawienia alkoholu, jest zapobieganie ich występowania. Nie będzie to łatwe zadanie i nie da się tego zrobić w 100%, ale na pewno można zminimalizować ryzyko ich występowania. Zapobieganie występowaniu objawów głodu alkoholowego polega na unikaniu tego, co kojarzy się z alkoholem, a więc sytuacji, ludzi i przedmiotów, które w przeszłości związane były z piciem. Niestety, ale widok alkoholu, jego smak, zapach, spotkania znajomych, którzy piją, potęguje głód i po pewnym czasie prowadzi do dalszej konsumpcji. Odwracanie uwagi od myślenia o piciu W przypadku mniej intensywnych objawów głodu alkoholowego pomocne może okazać się odwracanie uwagi od myślenia o piciu. Chodzi tu o wykorzystywanie do tego takich czynności, jak czytanie książki, oglądanie telewizji czy uprawianie aktywności sobie konsekwencji, jakie alkohol wyrządził w życiu Alkohol degraduje życie rodzinne i zawodowe, wpływa na nasze relacje z drugim człowiekiem. Przypomnienie sobie o tych wszystkich negatywnych konsekwencjach związanych z piciem (samopoczucie, rodzina, relacje z bliskimi, praca) może ułatwić wytrzymanie w abstynencji, co wynika z obawy przed powtórzeniem tych samych alkoholu a pomoc psychoterapeutyPrzy wychodzeniu z nałogu oraz radzeniu sobie z objawami odstawienia alkoholu niezwykle cenna okazuje się pomoc terapeutyczna, czyli konsultacje psychologiczne oraz psychiatryczne. Takie sesje terapeutyczne pozwalają pacjentowi wytrwać w trzeźwości, stanąć na nagi i rozpocząć nowe się więcej na temat abstynencji i przeczytaj nasz artykuł: Co robić, aby znowu nie zacząć pić? 3 porady dla trzeźwiejącego alkoholikaŹródła:,,Alkoholizm: mianownictwo, rozpoznanie, leczenie i zapobieganie”, Jaroslav Skála, Państ. Zakład Wydawnictw Lekarskich, 1966.,,Etapy zmiany w terapii uzależnień”, Gerard J. Connors, Carlo C. DiClemente, Mary Marden Velasquez, Dennis M. Donovan, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2015.
Witam wszystkich. Piszę ten post pod wpływem alkoholu, wypiłem 400ml rudej i jedno piwo, za chwilę napocznę kolejne dwieście. Bardzo trudno jest mi tutaj pisać... być może dlatego, że za mało jeszcze wypiłem... albo dlatego że ciężko mi się przyznać że mam problem...niemniej jestem tutaj , poraz kolejny obiecując sobie, że jestem ponad to... Poraz kolejny jednak tracąc do siebie szacunek. Pokrótce opowiem Wam moją historię. Podchodzę z rodziny gdzie alkohol nie był obcy, nieobce były także awantury między rodzicami, krzyki, bijatyki, czy policja. Głównym prowodyrem był mój ojciec, (który pije po dzisiaj), panicznie się go bałem i związku z tym o moją mamę...Trwało to latami i trwa dalej..spaczyło mi to życie. Dzisiaj mam 30 lat na karku i pije od roku dzień w dzień niemałe ilości .. Mam dziewczynę z którą byłem 3 lata i która ze mną zerwała bo odwalalem..nie piłem przez to kilka miesięcy i worcilismy do siebie, ale ja pokryjomu popijałem, znowu jesteśmy pokłóceni, Potrzebuje kogoś kto mi podpowie co robić...to że nie powinienem pić .... To wiem. Mam plany ale ostatnio coraz ciężej. Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Tsu Bogdan Napisz jak będziesz trzeźwy. Inaczej to nie działa. jestem tylko przechodniem na tle wybranego miasta mam papierosy i drobne i dziurę w kieszeni płaszcza Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, marcin, dzordzklunej, Sky Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Historia która powyżej napisałem to jest ogół. Wielu szczegółów nie podałem... Jedno jest pewne, mam problem z alkoholem.... Za tę wiadomość podziękował(a): marcin Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Hej Bogdan. Poczytaj sobie różne wątki, to dasz radę i możesz zrobić. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Tsu Bogdan Napisz jak będziesz trzeźwy. Inaczej to nie działa. Dziekuje że odpisałeś. Gdy jestem trzeźwy, a jest tak przez większość doby, nigdy bym o tym nie pomyślał. Nigdy nie zawalilem roboty przez picie..zawsze wstaje rano i wio do roboty. Zwłaszcza że prowadzę firmę. Problem w tym że w czasie pracy myślę już o jej końcu i upragnionym drinku...nie muszę mówić że zaczyna to się odbijać na rezultatach.. Jutro mam wolne, dzisiaj jestem xxx i czuję potrzebę zmian Za tę wiadomość podziękował(a): HENIEK Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ostatnia edycja: przez Moni74. Powód: Użycie wulgaryzmu Bogdan,a regulamin forum czytales?Prowadzac firme pewnie musisz sie dostosowywac do roznych restrykcji i zobowiazan wzgledem panstwa i prawa,tu jest podobnie jest regulamin czytasz go akceptujesz i zapisujesz sie na forum i jak Tsu napisal wytrzezwiejesz wal jak w dym,z szacunku do innych i przeklinac tez tu nie przeklinamy Za tę wiadomość podziękował(a): Sky Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj ! Dzis skup sie na czytaniu. Ja musialem zobaczyc siebie w historiach innch alkholikow, by moc zaakceptowac fakt, ze i mnie dotknela choroba alkoholowa. Mysle, ze to dobry poczatek ! Napeweno znajdziesz tu wsparcie, ale zasady zasadami i choc mi to nie przeszkadza, to po spozyciu alkoholu tu nie piszemy. Darek, trzezwy alkholik "Everything is gonna be alright" Za tę wiadomość podziękował(a): marcin Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ostatnia edycja: przez darek70. Poraz kolejny jednak tracąc do siebie szacunek. . Skoro o szacunku mowa to uszanuj Nas-Niepijących. Regulamin mówi wyraźnie, że.....piłeś-nie pisz. Zostań-czytaj. Do rozmowy zapraszam gdy będziesz trzeźwy. Możesz byc skacowany ale bez promili Dostaniesz wtedy wsparcie, podzielimy sie swoją historią i doświadczeniem jak radziliśmy sobie w początkowym okresie odstawienia alkoholu. Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci. Emilka Alkoholiczka Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, marcin, Milka Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ostatnia edycja: przez szekla. dzisiaj jestem (pijany) i czuję potrzebę zmian No ta... po pijaku się nawet i gory przenosi więc zmiany w zyciu to pstryknięcie palcami. Zmiany są tym wieksze im bardziej pijany zmieniacz swiata i swojego życia. I wszystko tak pieknie wyglada, a zmiany takie latwe do czasu kiedy rano nie obudzi kac. Wtedy wszystko wraca do normy. Skąd to wiem , bo sam setki razy po pijaku snułem swoje plany trzeźwości. Ps. Zmienilem wyraz bo chyba cytowanie przekleństw to też przeklenstwo Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak. Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, williwilli55, Jaskolka, Alex75, Tomeklodz, Sky Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ostatnia edycja: przez siwy. Z góry Was wszystkich przepraszam. Przyznaje się.. nie czytałem regulaminu. To był impuls... Chciałem wyrzygać to co we mnie siedzi, a najłatwiej po alko.. Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, szekla, Tsubasano, jerzak, williwilli55, marcin, dzordzklunej, Sky Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Zapraszamy jutro. Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ostatnia edycja: przez siwy. Witaj Bogdan, może też kultura języka pisanego byłaby wskazana i nieużywanie języka brukowego, emocje emocjami, to żadne tłumaczenie. Kolejne użycie takiego słownictwa i będzie blokada konta na 48h. Tutaj jest zakaz używania wulgaryzmów Będziesz trzeźwy to wróć. Jestem Monika alkoholiczka. Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Alex75 Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Droga Moniko, zdążyłem już przeprosić. Pozdrawiam Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ok, rozumiem. A Ty Bogdanie czego nie zrozumiałeś w słowach, abyś dzisiaj nie pisał, bo pijesz? Proszę o niepisanie pod wpływem alkoholu, tutaj jest niepijemy. Tytuł portalu jest jak najbardziej jasny, mówi sam za siebie. Do trzeźwego napisania. Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Alex75 Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj Bogdanie dzisiaj . Co zaprząta Twoją głowę teraz ? Nad czym rozmyślasz? Są rzeczy, których będzie mi brakować, jak chociażby błysk w oku kiedy udaje Ci się mnie zrozumieć. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Jaskolka, Tomeklodz, Sky Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ostatnia edycja: przez krzysiek. Witaj Bogdan Jestem Janek alkoholik dzisiaj nie piję Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Bodzio. 1. Dobrze, ze nie chcesz pic, a mega bedzie, gdy nam napiszesz, ze dziś nie pijesz. 2. Wspolczuje wspomnien i faktow z domu. Fajne jest to, ze Ty mozesz zaczac inaczej. Warto dzis. 3. Siwy ujal. I dowcipnie. To dobry sposob, by trzymac do siebie dystans i przejsc do czynów. 4. Rozumiem Cie i b kibicuje, 23 dni temu byl moj pierwszy dzien zmiany. Tu na forum sie zaczęło. Mitingi online sa b pomocne przypominaja o tym, co wazne. to sie robi jasno. Bez wysilku nie ma efektu.. 6. Wierze, ze skoro umiesz prowadzic firme, umiesz chciec, to i bedziesz umial Dzis nie pic. Zacznij od dzis. I pisz tu do nas. Jestesmy zywi, prawdziwi. Sciskam.. Za tę wiadomość podziękował(a): marcin Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.
Bądź zawsze na bieżąco z Serwisem Zdrowie! Zapisz się na nasze powiadomienia, a nie ominie Cię nic, co ważne i intrygujące w tematyce zdrowia. Justyna Wojteczek redaktor naczelna Zapisz się na newsletter Pobierz powiadomienia 14:06 Aktualizacja: 14:00 Uzależnienie od alkoholu to choroba zaprzeczeń. O tym, kto jest na nią szczególnie narażony, jakie są jej nieoczywiste skutki i jak ją skutecznie wyleczyć – opowiada dr Bohdan Tadeusz Woronowicz, psychiatra, który leczy uzależnionych już od 45 lat. Fot. PAP/ Znanych jest wiele rodzajów terapii uzależnienia od alkoholu. Jedne dążą do całkowitej abstynencji, a inne do tzw. picia powściągliwego (czyli redukcji szkód). Co jest najskuteczniejsze? Jeśli człowiek jest uzależniony, to uważam, że najlepsze jest dla niego całkowite odstawienie alkoholu. To wyjście najbezpieczniejsze, choć trudne do realizacji. Niestety, wiele osób nie wyobraża sobie życia bez alkoholu. Takie osoby często unikają więc leczenia. To właśnie z myślą o nich, jakiś czas temu stworzone zostały alternatywne programy terapeutyczne, mające na celu nie całkowitą abstynencję, lecz ograniczenia picia. Ja również w swej praktyce stosuję ten rodzaj terapii, ale zawsze informuję pacjenta, który nie decyduje się na abstynencję, o zagrożeniach i mówię, że najbezpieczniejszym dla niego rozwiązaniem byłaby abstynencja. Wówczas pacjent, ale już na własną odpowiedzialność, może próbować pić według ustalonych wspólnie z terapeutą zasad i limitów. Jeśli jednak komuś nie uda się dotrzymać tych zasad, to taka osoba kwalifikuje się wyłącznie do programu nastawionego na całkowitą abstynencję. Jaki jest wzór picia powściągliwego? Brytyjczycy opublikowali niedawno nowe zalecenia dotyczące spożycia alkoholu o niskim ryzyku szkód zdrowotnych: wskazali konkretny limit 14 porcji alkoholu na tydzień, gdzie jedna porcja zawiera 10 ml lub 8 g czystego alkoholu etylowego. - Ja takich uniwersalnych recept nie propaguję. Gdy przychodzi do mnie człowiek, który pije codziennie 8 piw, to mówię: najpierw spróbujmy zmniejszyć tę ilość do 7, potem 6, i tak dalej. Jeżeli widzę, że pacjent jest głębiej uzależniony, to zawsze dążę do zerowego spożycia, a do tego dochodzi się z reguły bardzo powoli. Dodam, że ja osobiście preferuję realizowanie tego celu bez wsparcia farmakologicznego, choć oczywiście nie brakuje w świecie medycznym głosów, że należy standardowo leczyć alkoholizm stosując różne leki. Za takim podejściem bardzo lobbuje branża farmaceutyczna i współpracujący z nią eksperci. Wiadomo dobrze dlaczego. Ja zawsze byłem temu przeciwny. Uzależnienie od alkoholu nie jest przecież wyłącznie chorobą natury fizycznej, biologicznej. Nie jest więc niestety tak, że chory dostanie jakąś cudowną pigułkę i od razu zyskuje piękne życie i przestaje pić. Owszem, niektóre leki, w określonych sytuacjach mogą wspierać leczenie niektórych osób. Ale tylko wspierać, one nie leczą. Rozumiem, że najlepsze efekty przynosi psychoterapia. Proszę wskazać od jakich elementów w największym stopniu zależy jej powodzenie? Tak, ze swojej 45-letniej praktyki w leczeniu alkoholizmu wiem, że najlepsze efekty dają programy psychoterapii, które skupiają się na tym, aby zmienić to, co chory nosi w głowie, albo w sercu i w duszy, dzięki czemu może stać się innym, lepszym człowiekiem. Gdy tak się dzieje, wtedy nie są mu już potrzebne środki wspomagające, takie „lekarstwa” jak alkohol. Żeby człowiek mógł zdrowieć, musi dokonywać zmiany osobistej. Mówię pacjentom: najpierw trzeba się zmienić, zacząć inaczej postrzegać pewne sprawy, inaczej sobie układać relacje z ludźmi, inaczej pewne rzeczy przeżywać, itd. Zmiana osobista, konieczna do zaprzestania picia, polega na weryfikacji i na odstąpieniu od wielu dotychczasowych przekonań, zachowań, postaw, przyzwyczajeń, relacji, a także sposobów przeżywania, odczuwania, reagowania, myślenia, itp. Wszystko po to, aby możliwe było funkcjonowanie bez alkoholu i innych substancji psychoaktywnych oraz bez kompulsywnych zachowań. Mogę przywołać tysiące przykładów osób, które przychodziły do mnie jako „wrak człowieka”, a dziś dzięki terapii, są fantastycznymi, spełnionymi, zupełnie innymi niż wcześniej ludźmi. Często już po 4-5 miesiącach terapii nie poznaję niektórych pacjentów, tak bardzo się zmieniają na plus. Nie bez powodu podczas wykładów dla młodszych kolegów powtarzam bardzo często, że jestem bardzo zadowolony z wyboru swojej drogi zawodowej, bo jako lekarz nie znam żadnej innej specjalności, w której mógłbym pomóc pacjentowi w tym, żeby stal się zdrowszy i lepszy niż przed zachorowaniem. W trakcie terapii stara się Pan dotrzeć do głęboko zakorzenionych źródeł problemu. Co Pan wtedy najczęściej odkrywa? Jest jakiś wspólny mianownik łączący tych wszystkich ludzi? Najczęściej podłożem uzależnienia okazuje się być niewłaściwe reagowanie na różne życiowe sytuacje i wyzwania, a także nieradzenie sobie ze swoimi stanami emocjonalnymi. Ludzie starają się je okiełznać za pomocą alkoholu, leków czy narkotyków, oczywiście bez skutku. Tego rodzaju trudności są po części wrodzone, a po części nabyte, co znacznie utrudnia ich eliminowanie. Skoro tak dużo wiadomo o źródłach problemu, to co w takim razie stanowi skuteczne remedium? Jaki jest klucz do sukcesu w takiej terapii? W dużym uproszczeniu mogę powiedzieć, że aby przestać pić, trzeba najpierw trochę pokory, która ułatwi zauważenie problemu. Ponadto, trzeba też starać się być uczciwym i szczerym, nie tylko wobec innych, ale przede wszystkim wobec siebie. No i trzeba jakoś rozliczyć się z przeszłością, zadośćuczynić wielu tego, co Pan mówi wynika, że osoby uzależnione przez długi czas wypierają istnienie swojego problemu. Dlaczego ludzie się tak oszukują? Przyznanie się do problemu alkoholowego, to przecież zdaniem wielu osób - przyznanie się do słabości charakteru. Bardzo często posądza się osoby uzależnione o kłamstwa, na każdej płaszczyźnie i poziomie życia. Oczywiście muszą kłamać, żeby nie ponosić wszystkich konsekwencji swojego picia, ale kiedy taka osoba zaprzecza swojemu alkoholizmowi, to ja jej wierzę. Ona nie oszukuje. Ona przekazuje swoją prawdę, coś, w co naprawdę wierzy. Często jest to efekt działania psychologicznych mechanizmów obronnych, takich jak np. racjonalizacja, zaprzeczanie, przeniesienie, projekcja itp. Dla wielu obserwatorów będzie to fałszywy obraz siebie i rzeczywistości, ale trzeba wiedzieć, że osoby uzależnione zaprzeczają chorobie dlatego, że są przekonane o swoich racjach. Trzeba być więc przygotowanym na to, że każdy czynny alkoholik będzie przedstawiał swoją własną prawdę, która ma się często nijak do prawdy obiektywnej. Zobaczenie tego, jak naprawdę jest, to podstawa do zmiany. Dopóki człowiek wierzy w to, że wszystko jest z nim ok, dopóty nic się nie zmieni. Zwykle po prostu nie przyjmuje on do wiadomości, że jest chory. Nie bez powodu uzależnienia są nazywane chorobami zaprzeczeń lub ktoś zbadał ile prób rzucenia picia podejmuje przeciętnie alkoholik zanim mu się to wreszcie uda? Znane są takie wyliczenia np. dotyczące palaczy. Nie znam takich danych. Wszystko zależy od człowieka. Dopóki człowiek nie zrozumie, że jest chory, dopóty będzie traktował picie czy palenie jako jedną ze zwykłych czynności i będzie do nich wracał. Aby opanować uzależnienie musi najpierw uznać, że jego picie czy palenie wykracza poza pewną normę, że przekroczył granicę między zdrowiem a chorobą. Nie ma co liczyć na to, że do leczenia zmuszą kogoś wyłącznie somatyczne, fizyczne powikłania picia. U jednych objawy somatyczne są bardziej wyraźne, a u innych nie, u jednych są one słabsze, u innych silniejsze. Zresztą nawet poważne objawy somatyczne często nie skłaniają do zaprzestania picia. Kiedy osoba uzależniona od alkoholu i nieświadoma swojej choroby podupadnie na zdrowiu, odczuje jakieś dotkliwe skutki swojego picia, to z reguły zrobi sobie chwilową przerwę, a potem wraca do picia. Co najsilniej motywuje alkoholików do zerwania z nałogiem? Lepiej sprawdza się kij czy marchewka? Zacznijmy od tego, że prawie nikt nie podejmuje leczenia dobrowolnie. Ludzie przychodzą się leczyć najczęściej dlatego, że zostali do tego zmuszeni, przez coś lub przez kogoś, albo czegoś złego doświadczyli. Na przykład, bo żona na nich ostro nacisnęła, lekarz ich czymś nastraszył, albo zbeształ ich szef. Motywacja z początku nie jest istotna. Ważne jest to, że chory człowiek przyszedł do terapeuty. Jeśli wtedy da sobie szansę na przyjrzenie się problemowi i własnej osobie, to może to uruchomić proces zmiany. Czyli ktoś najpierw przychodzi z motywów zewnętrznych, ale w trakcie terapii otwiera oczy, zaczyna dostrzegać problem i dopiero wtedy zaczyna się leczyć z wewnętrznej motywacji, dla siebie. Kiedy człowiek w końcu zrozumie, co się z nim naprawdę stało, musi sobie szczerze odpowiedzieć na pytanie: czy ja chcę tak dalej żyć, czy chcę żyć inaczej? Wielu pacjentom podoba się nowe życie i nie chcą później już tego stracić. Bardzo istotny jest też moment, kiedy taka osoba zrozumie, że jest chora a nie zła, głupia czy to wszystko zachęcająco, ale proszę powiedzieć szczerze, jaka jest skuteczność terapii uzależnienia od alkoholu? Skutecznie pomagamy, niestety, mniejszości osób uzależnionych od alkoholu. U większości pacjentów problem wielokrotnie nawraca. Na pewno większe szanse powodzenia mają osoby ze wsparciem rodziny. Ale pod warunkiem, że ta rodzina jest mądra. Często jest bowiem tak, że rodzina pomaga choremu w piciu. Oczywiście nieświadomie. To syndrom współuzależnienia. Na przykład, żona alkoholika dzwoni do lekarza i mówi: mój Kazio się przeziębił i nie może iść do pracy, może pan doktor da parę dni zwolnienia. A Kazio wtedy leży skacowany lub dalej pije. Żona pomaga też mężowi w piciu kiedy spłaca jego długi, albo gdy ten przyjdzie do domu sponiewierany, a ona wykąpie go i położy do łóżka. Facet się rano budzi i myśli sobie, ale mam fajnie. Co było wczoraj, to nie pamięta, bo miał „urwany film”. To naprawdę nie pomaga. W skutecznym leczeniu chodzi nie tylko o zaprzestanie picia, lecz również o poprawę jakości życia. Moje doświadczenie mówi, że na pewno większe szanse na zdrowienie mają osoby, które rzetelnie realizują profesjonalne programy terapeutyczne albo pracują ze „sponsorem” w ramach Programu Dwunastu Kroków Anonimowych najlepiej jest zapobiegać tym wszystkim problemom wtedy, gdy jeszcze ich nie ma lub gdy są małe. Proszę poradzić, co rodzice powinni robić, aby uchronić swoje nastoletnie dzieci przed alkoholizmem? Być może nie powinienem tego mówić, ale ja na przykład swoim dzieciom sam dałem spróbować alkoholu, gdy zbliżyły się do wieku, w którym każdy młody człowiek chce spróbować tego smaku. Po prostu, przy jakiejś okazji nalałem im troszkę wina do kieliszka. Zrobiłem to, żeby dziecko poznało smak alkoholu. Dzięki temu, gdy potem znalazły się w sytuacji, w której były namawiane przez rówieśników do picia, moje dzieci mogły powiedzieć: dziękuję, znam smak, ja już próbowałam czy próbowałem. Moje dzieci, z racji wykonywanej przeze mnie pracy, napatrzyły się też na alkoholików, ale przeważnie na tych, którzy przestali pić. Pokazywałem im też rzecz jasna pijane osoby na ulicy, z komentarzem: zobacz jaki tam biedny człowiek siedzi albo leży. Efekt jest taki, że moje dzieci (40+) piją alkohol normalnie, czyli w niedużych ilościach, ale raczej niechętnie i bardzo rzadko. Moim zdaniem, współczesny system edukacji szkolnej powinien mocniej uwzględnić problem uzależnień. Obecnie zbyt rzadko się ten temat w szkole pojawia, a powinien się często przewijać i to przy wielu różnych okazjach. Konsekwencje spożycia alkoholu można pokazywać dzieciom i młodzieży w trakcie nauczania różnych przedmiotów, biologii, chemii, fizyki, a nawet historii. Ale najważniejszą kwestią z punktu widzenia profilaktyki jest nauczenie dzieci radzenia sobie w życiu, radzenia sobie ze stresem i z negatywnymi emocjami. Jeśli dziecko będzie miało te kompetencje, a do tego dobrą samoocenę i dobre relacje z rodzicami, to wtedy szansa na to, że zacznie coś brać, że się od czegoś uzależni, jest nieduża. Ciekawość zapewne sprawi, że spróbuje alkoholu i papierosów, to chyba nieuniknione. Najważniejsze, żeby nie znalazło w nich sposobu na ucieczkę od problemów, czy na poprawienie swojego samopoczucia, a w efekcie, żeby się nie uzależniło. I choć niektóre osoby są niestety bardziej od innych podatne na uzależnienia, to jednak wcale nie oznacza, że ich los jest przesądzony. Można to ryzyko istotnie zmniejszyć: ucząc dzieci spokojnego, uważnego życia, mądrego radzenia sobie z problemami, a także ucząc je pewnych zasad i wartości, którymi powinny się w życiu kierować. Dziecko musi też czuć się kochane i bezpieczne. To jest zadanie dla nas dorosłych, zwłaszcza rodziców, wychowawców i kultura masowa w tym nie pomaga. Promuje konsumpcyjny styl życia, wolność i swobodę. Ale powoli zmienia się na lepsze. Widzę, że w społeczeństwie jest coraz większa akceptacja dla ludzi, którzy mówią, że nie piją: nie bo nie, albo dlatego, że swoje już w życiu wypili. Piętno alkoholika, owszem, nadal jest duże, mocno stygmatyzujące, ale jego społeczny wizerunek również powoli się zmienia. Coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że to choroba. Piętno to z pewnością jednak pozostanie, bo przecież po alkoholu robi się różne, często głupie i bardzo złe rzeczy. Trzeba o tym pamiętać. Mam wrażenie, że łatkę alkoholika wciąż zbyt łatwo i szybko się przypina różnym osobom. Nie spieszmy się z tym. To, że ktoś raz się upije na weselu czy na imieninach i coś głupiego zrobi nie oznacza wcale, że „jest alkoholikiem”. Każdy, kto potrafi czytać, teoretycznie powinien wiedzieć, że alkohol szkodzi zdrowiu. Takie ostrzeżenia są przecież wieszane na półkach w każdym sklepie z alkoholem. Ale pewnie nie wszyscy zdają sobie sprawę z całego spektrum możliwych konsekwencji. Proszę powiedzieć, jakie są najważniejsze skutki zdrowotne regularnego spożywania alkoholu? Systematyczne używanie alkoholu musi się odbijać na pracy mózgu, ponieważ alkohol niszczy część komórek nerwowych. Spada w ślad za tym sprawność poznawcza, zdarzają się zespoły amnestyczne u stosunkowo młodych osób. Na przykład mężczyzna 45-letni może mieć pamięć tak słabą, jak 90-letni dziadek i w efekcie nie pamięta zbyt dobrze, co jadł rano na śniadanie. Druga istotna sprawa to osłabienie i zaburzenie pracy wątroby, jednego z bardzo ważnych organów w naszym organizmie. Na liście problemów zdrowotnych, do których przyczynia się alkohol, są też choroby układu sercowo-naczyniowego, w tym problemy z ciśnieniem krwi, zaburzenia żołądkowo-jelitowe, zaburzenia psychiczne, problemy z chodzeniem z powodu zapalenia wielonerwowego, itp. Przypominam też o rakotwórczości alkoholu. Światowa Organizacja Zdrowia wskazała w sumie ponad 200 chorób i urazów, które mają związek z używaniem alkoholu. Szacuje też, że alkohol był w 2016 roku przyczyną co 20-go zgonu na co z przewlekłym zmęczeniem? Słyszałem, że może być ono skutkiem nadużywania alkoholu, mniej oczywistym niż wymienione wcześniej, lecz także istotnym. Oczywiście. Jeśli ktoś regularnie pije, to jego organizm nie może przecież normalnie odpoczywać ani też normalnie się regenerować. Każdy wie, że aby dobrze funkcjonować trzeba się dobrze wyspać. Tymczasem po alkoholu sen nie jest naturalny i zdrowy. Jest płytki, często przerywany (chyba, że jest wynikiem głębokiego upojenia). Po alkoholu organizm, w tym głowa, nie odpoczywają tak jak należy, dlatego że są nim po prostu przytrute. Ponadto, alkohol wypłukuje liczne, ważne dla zdrowia witaminy (zwłaszcza z grupy B) i mikroelementy. I skąd tu mieć potem energię do życia? Warto też chyba zwrócić uwagę na fakt, że alkohol działa na ludzi depresyjnie. Prawda? Na większość osób spożyty w dawce jednorazowej alkohol działa stymulująco, euforycznie, ale gdy ktoś pije przez dłuższy czas, regularnie, nawet w niedużych dawkach, to wtedy rzeczywiście działa na ludzi depresyjnie. W efekcie, każdy alkoholik cierpi na mniejszą lub większą depresję. Depresja jest u nich najczęściej skutkiem nadużywania alkoholu. Dodatkowo, niekorzystnie na nastrój i samopoczucie wpływają liczne problemy towarzyszące nieumiarkowanemu piciu - nie odwrotnie, chociaż wiele osób twierdzi, że pije, bo ma problemy. Stany depresyjne są szczególnie widoczne u pijących kobiet. Niestety, często się zdarza, że gdy taka pani pójdzie do niezbyt doświadczonego psychiatry i do tego nie mówi o piciu alkoholu, to ten zaczyna ją leczyć na depresję czy nerwicę, a prawdziwe źródło problemu nie jest eliminowane. Leczenie depresji nie przynosi więc w takiej sytuacji efektów. W takich przypadkach, dopiero po odstawieniu alkoholu depresja mija. Spotykałem wiele takich na każdym etapie życie i w każdym wieku warto spróbować zerwać z nałogiem, aby odnieść różne, płynące z tego korzyści. Choć znajdą się zapewne i tacy, „królowie życia”, którzy będą lekceważyć tego typu „kazania”, podkreślając, że na coś przecież trzeba umrzeć. - Kiedy ponad 30 lat temu paliłem papierosy czy fajkę, to straszono mnie, że umrę na raka. Sam się wtedy śmiałem, że na coś trzeba umrzeć. Tak ludzie do tego podchodzą. Ale to prawda: zawsze warto rozstać się z alkoholem, szczególnie wówczas, kiedy on zaczyna człowieka zniewalać, bo dzięki temu można mieć lepsze życie. Wystarczy porozmawiać z tymi, którzy przestali pić. Potwierdzą oni, że ich życie stało się inne, dużo bogatsze i zdrowsze. Ostatnio mój pacjent powiedział mi: byłem właśnie nad morzem, czy pan wie jakie tam są piękne wschody słońca? Odparłem, że wiem. A on na to: wie pan, bo ja tyle razy jeździłem nad to morze, ale do tej pory nigdy takiego pięknego wschodu słońca nie widziałem. Dopiero teraz zobaczyłem, dzięki temu, że byłem trzeźwy. - Dziękuję za rozmowę. Rozmawiał Wiktor Szczepaniak ( Dr Bohdan Woronowicz, psychiatra Absolwent Akademii Medycznej w Warszawie oraz Studium Podyplomowego Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji przy Uniwersytecie Warszawskim. Doktor nauk medycznych, specjalista psychiatra, specjalista seksuolog, certyfikowany specjalista i superwizor psychoterapii uzależnień. Współzałożyciel Fundacji Biuro Służby Krajowej Anonimowych Alkoholików w Polsce. Wieloletni Prezes Zarządu Fundacji Zależni-Nie-Zależni. Odznaczony przez Prezydenta RP – Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, w uznaniu za wybitne zasługi i zaangażowanie w działalności na rzecz ludzi uzależnionych, laureat Nagrody Miasta Stołecznego Warszawy w 2018 r. Obecnie jest członkiem Zespołu Doradców Dyrektora Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Konsultorem Zespołu Komisji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych. Autor ponad 200 artykułów naukowych i popularnonaukowych oraz kilku książek. Założyciel Centrum Konsultacyjnego AKMED, w którym od wielu lat pomaga osobom uzależnionym. Copyright Wszelkie materiały PAP (w szczególności depesze, zdjęcia, grafiki, pliki video) zamieszczone w portalu "Serwis Zdrowie" chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Zasady korzystania z treści publikowanych w Serwisie Zdrowie: 1. Z zastrzeżeniem postanowień pkt. 3 poniżej, korzystanie z materiałów udostępnianych w Serwisie jest bezpłatne – zarówno w zakresie dostępu, jak również kopiowania i dalszego wykorzystywania – przy czym Właściciel i Wydawca mogą udostępniać w Serwisie również odpłatne usługi, które zostaną odpowiednio oznaczone, a dostęp do nich będzie odbywał się na zasadach ustalonych w odrębnych regulaminach. 2. Zamieszczone w Serwisie treści (teksty, zdjęcia, filmy, grafiki) można wykorzystywać bezpłatnie na dowolnym polu eksploatacji (z zastrzeżeniem opisanym w punkcie 3 poniżej) pod następującymi warunkami: a) Wymagana jest rejestracja w serwisie; b) Wymagane jest każdorazowe powołanie się na źródło w postaci podpisu: „źródło: c) Wszystkie teksty można wykorzystywać zarówno w całości, jak i w części, także dokonując ich modyfikacji lub łącząc z innymi treściami, jednakże wyłącznie pod warunkiem zachowania zasadniczej treści merytorycznej oryginalnego tekstu; d) Zdjęcia i grafiki ilustracyjne oznaczone logiem i/lub marką Wydawcy („PAP” lub można wykorzystywać wyłącznie w oryginale – tj. bez prawa do ich jakiejkolwiek modyfikacji – oraz pod warunkiem opublikowania ich razem z tekstem, przy którym zostały umieszczone na Serwisie Zdrowie i pod jednoczesnym warunkiem wykorzystania minimum 50% objętości (liczby znaków) danego tekstu; e) Infografiki oznaczone logiem i/lub marką Wydawcy („PAP” lub można wykorzystywać wyłącznie w oryginale, bez prawa do ich modyfikacji; f) Filmy oznaczone logiem i/lub marką Wydawcy („PAP” lub można embedować wykorzystując kod podany na portalu Serwis Zdrowie, albo bezpłatnie pobierać z platformy wideo PAP ( znajdującej się pod adresem (wymagana rejestracja) – bez prawa do ich modyfikacji; 2a. Niektóre zdjęcia, filmy lub grafiki (jeżeli są oznaczone inaczej niż logiem „PAP” lub adresem publikowane w serwisie mogą być własnością innych podmiotów niż Właściciel, wówczas do ich wykorzystania jest niezbędna zgoda Wydawcy, uzyskiwana pod adresem zdrowie@ 3. Zamieszczone w Serwisie treści można wykorzystywać wyłącznie w zakresie użytku informacyjnego. Korzystanie z nich w innych celach, w szczególności marketingowych, reklamowych czy promocyjnych wymaga osobnej, pisemnej zgody Właściciela. Id materiału: 1031 TAGI: Najnowsze Rodzice Ile soli w diecie niemowląt i małych dzieci? Soli niemowlętom nie należy w ogóle podawać, gdyż wystarczająca jej ilość znajduje się w mleku matki lub pokarmie modyfikowanym. Podanie zbyt dużej ilość soli na dobę zagrażałaby zdrowiu dziecka. Małym dzieciom, które już nie piją mleka matki, nie należy dosalać potraw. Dieta Lato to czas borówki - dowiedz się, dlaczego Borówka to przepysznie słodki owoc, który możemy jeść bezkarnie, bo ma niewiele kalorii, a przy tym jest niezwykle odżywczy i stanowi najbogatsze źródło antyoksydantów spośród wszystkich owoców i warzyw. Sezon na polskie borówki trwa przez całe wakacje, więc wykorzystajmy go dobrze. Być zdrowym Ekstrakt z nasion Brucea javanica na raka trzustki: jaka jest prawda? Specjaliści ostrzegają, by nie ulegać sensacyjnym doniesieniom o nowych skutecznych terapiach na raka. Ekstraktem etanolowym z nasion Brucea javanica, o którym głośno w internecie, nie wyleczymy raka trzustki. Dowiedz się, co sprzyja rozwojowi tego nowotworu i kiedy należy się zbadać. Psyche Recepty na społeczność - co to jest i czy faktycznie działa? W krajach anglosaskich na popularności zyskują różne rodzaje aktywności społecznych przepisywane grupom pacjentów przez profesjonalistę medycznego – najczęściej lekarza pierwszego kontaktu czy współpracującej z nim pielęgniarki. Mają poprawiać kondycję psychiki i ciała, a przy tym mogą uczyć i pomagać w zawiązywaniu nowych znajomości. Co na to nauka? Być zdrowym Zapalenie zatok przynosowych – co je wywołuje? (inf. prasowa) Katar, trudności w oddychaniu, ból głowy nasilający się przy schylaniu – to mogą być objawy zapalenia zatok. Tych dolegliwości nie wolno lekceważyć. Ostre zapalenie zatok poddaje się leczeniu zachowawczemu, ale jeśli nie zostaną zniwelowane przyczyny stanu zapalnego, problemy z zatokami mogą przybrać charakter nawracający lub chroniczny. Sprawdź, co wywołuje zapalenie zatok przynosowych i jak radzić sobie z tą dolegliwością.
Środa, 1 stycznia 2020 (08:58) Kiedy w nocy, czy poprzedniego wieczoru przesadzimy z ilością alkoholu prawie zawsze się z nim budzimy – kac. To nie tylko złe samopoczucie i ból głowy. Może powodować też problemy z koncentracją, pamięcią i refleksem. Często też ma wpływ na nasze „żywieniowe zachcianki” – kiedy jesteśmy na kacu więcej jemy niezdrowych potraw. Często po hucznych zabawa organizm reaguje na alkoholowe zatrucie, które potocznie nazywa się "kacem". Niektórzy twierdzą, że są na niego odporni, inni się nim zbytnio nie przejmują - można też próbować różnych sposobów na zniwelowanie jego przykrych objawów. Zespół z University of Cambridge sprawdził jedną z popularnych porad, według której, aby uniknąć kaca, lepiej jest pić piwo przed winem, niż odwrotnie. W serii eksperymentów, grupa ochotników w wieku od 19 do 40 lat zgodziła się upijać. Część piła piwo przed winem, część robiła na odwrót, a jeszcze inni pili tylko wino lub wyłącznie piwo. Okazało się, że kolejność procentowych napojów nie miała żadnego znaczenia. Co więcej, takiego samego kaca miały także osoby pijące tylko wino lub tylko piwo. Kobiety miały przy tym nieco silniejsze dolegliwości, ale większego znaczenia płeć nie miała, podobnie jak wiek, waga, zwyczaje dotyczące picia czy częstotliwość pojawiania się wcześniej kaców. Może jednak da się jakoś zminimalizować przykre doznania? Po spożyciu alkoholu, wątroba zamienia go na aldehyd octowy - trujący, nawet rakotwórczy związek, który dosyć szybko zamieniany jest na stosunkowo nieszkodliwy kwas octowy. Aldehyd octowy może powodować problemy z koncentracją, pamięcią, odczucie suchości w ustach. Dlatego niektórzy zalecają jedzenie jajek po obfitującej w alkohol imprezie. Są one bowiem bogate w L-cysteinę - aminokwas, który pomaga metabolizować alkohol. Jednocześnie etanol powoduje odwodnienie organizmu, co może skutkować uczuciem wyczerpania oraz bólami i zawrotami głowy. Na to pomóc miałoby regularne uzupełnianie wody w organizmie, np. między drinkami. Picie na pełny żołądek ma natomiast ograniczać podrażnienie jego śluzówki. Jeśli złemu samopoczuciu towarzyszą wymioty lub nudności świetnie sprawdzi się imbir i to w każdej formie. Możemy zaparzyć sobie imbirową herbatę lub po prostu żuć kawałek korzenia tej przyprawy. Wiele pijących osób po spożyciu alkoholu czeka jedynie, aż wytrzeźwieje, zanim usiądzie za kierownicę czy rozpocznie pracę. To błąd - mówią naukowcy z University of Bath. Po analizie literatury naukowej na ten temat stwierdzili oni, że nawet, jeśli ilość etanolu we krwi spadnie do zera, to kolejnego dnia po upiciu się, trzeba liczyć się z osłabioną sprawnością. W przeprowadzonym przez nas przeglądzie 19 badań odkryliśmy, że kac osłabia możliwości psychomotoryczne, pamięć krótko- i długoterminową oraz koncentrację - przestrzega Craig Gunn, główny autor analizy. Gorsze samopoczucie może więc w tym wypadku skończyć się utratą życia lub zdrowia. O ile typowe objawy kaca są zwykle znane, to nie każdy wie, że na kacu niektórzy mogą stać się bardziej nieśmiali. Otóż zespół z University of Exeter odkrył, że choć alkohol może nieco pomóc nieśmiałym osobom w zrelaksowaniu się, to następnego dnia stają się one jeszcze bardziej nerwowe w kontaktach z innymi. Z kolei badacze z University w Buffalo zauważyli, że wieczór z alkoholem zmienia preferencje żywieniowe. Uczestniczący w badaniu studenci po wypiciu procentowych napojów, przed pójściem spać, częściej wybierali słone przekąski czy pizzę, a rzadziej zdrowe posiłki. Pili przy tym niewiele wody. Zdaniem naukowców przyczyna takiego zachowania może leżeć w wywołanych konsumpcją etanolu wahaniach poziomu glukozy.
jak się wyrzygać po alkoholu